"  Koty dodają energii, prowokują do śmiechu, wspaniale nadają się do przytulania, niemal zawsze są co najmniej śliczne, a czasami wręcz piękne. "  

 

Roger Caras

Felinoterapeuta Haruhiko Fantasmagoria*Pl

 

Haru urodził się w naszej hodowli 13 listopada 2015 roku wśród pięciu malutkich, puchatych złotek…

Od samego początku wiadome było, że któreś z nich zostanie z nami do przyszłej pracy. Zdawałyśmy sobie sprawę, że wybór nie będzie prosty. Niemniej jednak w jakiś magiczny sposób Haru od samego początku chwycił nas mocno za serce… Pomimo że w owym czasie był najdrobniejszy i najmniejszy z całej gromadki, słysząc że jako kandydat na felinoterapeutę powinien być dorodnym przedstawicielem swojej rasy, już w kilka tygodni później zaczął przeganiać rodzeństwo. Testy, którym maluszki zostały wielokrotnie poddane utwierdzały nas w przekonaniu, że serducho się nie pomyliło. Haru został w hodowli. Stu procentowej pewności jego niezwykłości nabrałyśmy kilka miesięcy później. Nad nasz dom nadciągnął dramat, śmiertelna choroba naszej ukochanej psiej dziewczynki Aishy. Podstępna choroba zabierała jej kolejno wszystko: wzrok, słuch, urodę deformując główkę. Kiedy jej życie stało się już tylko cierpieniem, podjęliśmy decyzję o eutanazji. Nasze rozstanie miało odbyć się w piątkowy wieczór i tak umówiliśmy się z zaprzyjaźnioną panią weterynarz. Aisha leżała na kocu na środku salonu a my przy niej. Wszystkie koty rozeszły się po domu, tylko nie jeden mały kilkumiesięczny Haru. Nie odstępował nas nawet na chwilę wtulał się mrucząc, jakby chciał nieść pocieszenie. Na początku pogrążeni w rozpaczy nie zwróciliśmy na to uwagi, ale kiedy całym ciałem przytulił się do Aishy, zrozumieliśmy, że on ją uspokaja. Byliśmy świadkiem nieprawdopodobnej sytuacji. Haru czuł, że jest potrzebny i swoim uspokajającym mruczeniem przyniósł ukojenie nam wszystkim. On nie był przyjacielem Aishy, nie zdążył się z nią związać, po prostu czuł, że dzieje się krzywda. Od tego czasu minęło już sporo czasu, przez kolejne miesiące intensywnie przygotowywał się do roli, jaka została mu powierzona. Bywał w przedszkolach, szkołach, odwiedził wiele osób. Haru z radosnego, uśmiechniętego kociaka, stał się przepięknym, uśmiechniętym kocurem. 

 

 

 

 

 

24 kwietnia 2018